Archiwum miesięczne – Wrzesień 2009

Upshi (18.09)

3

piątek, 25 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

Och, jak srogo myliliśmy się, sądząc, że Karu, to miejsce, do którego należy zsyłać ludzi za grzechy… Upshi- gdy naszym oczom ukazała się ta zabita dechami i śmierdząca mieszanką spalin ze stęchlizną dziura, zrozumieliśmy swój błąd. Kilka rozlatujących się dhab, a poza tym wielkie nic…

Przeczytaj całość »

Autobusem w stronę Upshi… (ze specjalną dedykacją dla Ani P. :- ) ) (18.09)

1

piątek, 25 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

O urokach jazdy lokalnymi środkami transportu wspominaliśmy już wiele razy, ta wycieczka jednak zasłużyła na to, by poświęcić jej oddzielnie kilka zdań…

Zaczęło się od tego, że kiedy w końcu autobus przyjechał, na dachu niespecjalnie było miejsce na nasze bagaże (wewnątrz tym bardziej go nie było…). Rafał z konduktorem wdrapali się więc po drabince na dach, żeby spróbować jednak znaleźć jakąś przestrzeń, gdzie moglibyśmy upchnąć dobytek. Ja ze swoim plecakiem (nie było szans na zamontowanie go na dachu), namiotem oraz kolekcją innych przedmiotów (w postaci przewodnika, aparatu fotograficznego- jedyne 3 kg…,kapelusza i butelki z wodą…) pośpiesznie wręczonych mi przez Rafała wspinającego się na dach, próbowałam jakoś usadowić się w autobusie, co nie było łatwe, z uwagi na panujący wewnątrz ścisk i fakt, iż posiadam tylko 2 ręce, a nie 6, które z pewnością by mi się wtedy przydały… Udało mi się na szczęście jakoś wcisnąć do środka, w asyście wyrażających politowanie spojrzeń Hindusów, którzy jako potomkowie kultury kolektywnej, zjednoczyli się ze mną w stanie ducha i chcąc ulżyć mym cierpieniom wzięli ode mnie (sami z nieprzymuszonej woli) wylatujące mi z rąk przedmioty.

Przeczytaj całość »

Thagthok i Chemrey (18.09)

0

piątek, 25 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

W Thagthok, jedynym klasztorze szkoły nyingma w Ladakhu, znaleźliśmy się jeszcze przed południem. Droga do niego była bardzo urokliwa, sam klasztor składa się z kolei ze starej i nowej części, oddalonych od siebie o kilka minut na piechotę spacerem.

Przeczytaj całość »

Hemis (17.09)

0

piątek, 25 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

Do klasztoru w Hemis, położonego za przysłowiowymi siedmioma górami dotarliśmy taksówką, która spadła nam chyba z nieba pośrodku pustkowia, przez jakie biegnie droga tam właśnie.

Na miejscu spotkała nas miła niespodzianka- okazało się, iż istnieje możliwość przenocowania w celach mnichów. Byliśmy więc szczęśliwi do granic możliwości, gdyż od dawna marzyliśmy o tego typu atrakcji. Nie wspominając już o tym, że nie musieliśmy okupić tego żadną bajońską sumą- przyjmowane są dobrowolne ofiary.

Przeczytaj całość »

Stok – Shey – Thiksey (15-16.09)

0

czwartek, 24 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

Do miejscowości Stok dotarliśmy lokalnym autobusem. Do atrakcji tej uroczej małej wioski oprócz klasztoru należy niewątpliwie opuszczony pałac królewski. Tam właśnie udaliśmy się najpierw, gdyż miejscowi mnisi chwilowo wybyli, a kucharz nie był wyposażony w klucze od gompy.

Przeczytaj całość »

Ośle sanktuarium (12.09)

1

czwartek, 24 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

„I am just a donkey. I work very hard for most of my life but when I am no longer needed I am discarded – often send to the street to try and survive all on my own. There, I am forced to eat plastic and anything else I can find. I grow thin, tired and weak. I am kicked, whipped and beaten against all odds. I manage to survive. Many of my friends are attacked by dogs, many of new born babies are eaten by hungry dogs. Others are hit by vehicles…

Then one fine day I am brought to this place, ‘Home for Helpless Donkays’. Now I have many friends, my belly is full and I have shelter from severe Ladakh winter…

FINALLY, I AM HAPPY TO BE ALIVE!!!”

Przeczytaj całość »

Chorowanie w Indiach

1

czwartek, 24 Wrzesień 2009

Kategoria: Informacje praktyczne

Choćby nie wiem jakie środki ostrożności chcielibyście podjąć, prędzej czy później jakieś choróbsko w końcu was dopadnie. Czy będzie to zwykłe przeziębienie, grypa, jakaś poważniejsza infekcja, czy też najzwyklejsze na świecie zatrucie pokarmowe, zapewne przy dłuższym pobycie na Subkontynencie kilka dni spędzicie w łóżku.

Nasza wyprawa początkowo przebiegała w wyjątkowo zdrowych okolicznościach. Oczywiście nie biorę tutaj pod uwagę wyjątkowo upierdliwego zapalenia zatok, z którym walczyłem podczas trekkingu. Tego typu dolegliwości zdarzają mi się w miarę cyklicznie również w Polsce, więc dlaczego tutaj w Indiach miałoby być inaczej.

Przeczytaj całość »

W stolicy Ladakhu (8-15.09)

0

czwartek, 24 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

W końcu dotarliśmy… „W końcu”, w zasadzie powinienem napisać „aż tak szybko” dotarliśmy (nasz plan zakładał co najmniej tygodniową przeprawę z Lamayuru do Leh, tymczasem udało się nam tego dokonać w zaledwie dwa dni autostopem, w dodatku prawie całkowicie za darmo. Znaleźliśmy także świetny nocleg w Asia Guest House położonym w dzielnicy Changspa. (najlepszy pokój jak do tej pory z ciepłą wodą za jedyne 300 Rs).

Przeczytaj całość »

Kolejna porcja zdjęć

2

środa, 23 Wrzesień 2009

Kategoria: Rozmaitości

Dodaliśmy ponad 70 nowych zdjęć do galerii. Zapraszamy do oglądania i czekamy na Wasze komentarze. Przy okazji poprawiłem błąd w kodzie i teraz w footerze w końcu wyświetla się prawidłowo sześć losowo wybranych zdjęć z całej galerii.

Do Leh z handlarzami diamentów… (8.09)

1

środa, 23 Wrzesień 2009

Kategoria: Dziennik

Dzień rozpoczął się wspaniale. W ciągu kilku godzin udało się nam zobaczyć Alchi, Likir i Basgo – ach ta magia podróżowania autostopem po Indiach. Na drodze do Leh pozostał nam już tylko klasztor w Spituk. Tego dnia Budda wyjątkowo skrupulatnie sprawował nad nami pieczę, gdyż znalezienie kolejnego środka transportu nie zajęło nam zbyt dużo czasu. Tym razem zatrzymaliśmy wydawać by się mogło zwyczajny, mały autobus. Szybko okazało się jednak, że jego pasażerowie są jak najbardziej nadzwyczajni… Podróż do Spituk odbyliśmy w towarzystwie prawdziwej śmietanki najbogatszych mieszkańców Bombaju. Na pokładzie znajdował się między innymi wice komisarz Maharasztry, kilku handlarzy diamentów, a także inne niemniej prominentne osobistości stolicy Bollywood (najzwyczajniej grupa dobrych przyjaciół na luksusowym, tygodniowym urlopie w Ladakhu za kilkanaście tysięcy dolarów).

Przeczytaj całość »

 
 

Losowo wybrane zdjecia!

_dsc4201 _dsc5660 _dsc3571 _dsc7628 _dsc7338 _dsc0146