Dotykając stóp Buddy w Leshan… (14.08)

0

Mnich buddyjski Haitong rozpoczął budowę wielkiego posągu Buddy w Leshan w 713 roku. Magiczna moc monumentu miała jego zdaniem uspokoić nieokiełznane nurty rzek Dadu oraz Min. Ostatecznie budowla została ukończona 90 lat po śmierci inicjatora, a zatopione w korycie rzeki kawałki skał w istocie uspokoiły wartki prąd, czyniąc przeprawę tędy bezpieczniejszą. Oczywiście mieszkańcy Leshan przypisują tą zasługę mocy samej statuły. Niezaprzeczalnym faktem jednak jest to, iż monument z Leshan to największy na świecie posąg Buddy – ponad 71 metrów wysokości.

Jako że miejscowość znajduje się zaledwie dwie godziny autobusem od Chengdu, postanowiliśmy wybrać się tam w ramach jednodniowej wycieczki. Autobusy do Leshan odjeżdżają średnio co dwadzieścia minut ze dworca Xienanmen (ok. 45 CNY w jedną stronę). Pod dotarciu na miejsce okazało się, że tradycyjnie wylądowaliśmy na jakimś podmiejskim dworcu. Nie dość, że nikt nie wiedział, czym dojechać do posągu Wielkiego Buddy, to na dodatek przez cały czas strasznie padało. W końcu na chybił trafił zapakowaliśmy się do autobusu o numerze 13 i szczęśliwie po około czterdziestu minutach dotarliśmy na miejsce.

Po raz pierwszy w Chinach wyciągnęliśmy z dna portfeli karty Euro 26 Student i dzięki nim udało się nam kupić tańsze o 40 CNY bilety studenckie (normalna cena to 90 CNY). Jeszcze tylko kilka minut wspinaczki i przeciskania się między tłumami chińskich parasolek i dotarliśmy na szczyt wzgórza (mniej więcej do wysokości czubka głowy posągu). Tu ustawiliśmy się w kilometrowej kolejce (prawie jak za komuny po mięso), by zejść do stóp Wielkiego Buddy. Trochę to trwało lecz w końcu udało się nam przebić przez tłumy Chińczyków urządzających sobie piknik, lub sesję fotograficzną na wąskich, wydrążonych w skale stopniach. Gdy dotarliśmy już na sam dół było na tyle późno, że czasu zostało nam jedynie na kilka zdjęć i błyskawiczny powrót do góry, by w porę złapać autobus na dworzec i zdążyć na ostatni kurs do Chengdu.

Sam posąg ,mimo iż możliwość ujrzenia go wymaga wzięcia udziału w tradycyjnym chińskim, skomercjalizowanym przedsięwzięciu, jest naprawdę imponujący, więc warto zadać sobie ten trud.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone (*) muszą zostać wypełnione.

 
 

Losowo wybrane zdjecia!

dscn1294 _dsc7622 _dsc1715 dsc_6109 _dsc6644 _dsc3254