Archiwum postów z kategorii: Informacje praktyczne

Finally Beijing (02.09)

0

środa, 6 Październik 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

W Pekinie wylądowaliśmy w okolicach 22- giej. Szczęśliwie udało nam się załapać jeszcze na ostatni autobus odjeżdzający w kierunku miasta, tak więc taksówkę wzieliśmy już tylko z przystanku na którym wysiedliśmy. Po krótkiej przejażdżce dotarliśmy na miejsce. Tu wszystko było prawie w porządku – recepcjonistka miała wprawdzie w bazie naszą rezerwację, więc omineły nas przygody z Lanzhou, niestety nic nie wiedziała o 10 procentowej zniżce, którą nam obiecano przy płatności paypallem… Na nic zdały się tłumaczenia, tak więc odpuściliśmy i zdecydowaliśmy się załatwić sprawę rano z managerem hotelu.

Przeczytaj całość »

Lanzhou – przymusowy przystanek na drodze do Pekinu (31.08-02.09)

0

środa, 15 Wrzesień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Zarówno w przewodnikach, jak i w nielicznych relacjach znalezionych w Internecie Lanzhou opisywane jest jako typowe chińskie, nieciekawe, brudne i strasznie zanieczyszczone miasto. Przekonaliśmy się o tym jeszcze przed wysiadką z autobusu. Wcześniej narzekaliśmy na Xiahe, że brudno, kurz, nieustający remont i tłumy na ulicach, jednak po kilku minutach w Lanzhou, Xiahe kojarzyło nam się z utraconym rajem…

Przeczytaj całość »

Langmusi – otoczeni górami z dala od turystycznego zgiełku… (18-23.08)

0

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Mając już naprawdę dosyć niezliczonych tłumów chińskich wycieczek i całego zgiełku turystyki w typowo komercyjnym wydaniu, postanowiliśmy opuścić Juizhaigou i udać się na północ aż do granicy Syczuanu. Tutaj w niewielkim miasteczku – Langmusi, mieliśmy nadzieję odnaleźć nasz mały skrawek Tybetu i odrobinę spokoju.

Przeczytaj całość »

W rezerwacie Juizhaigou – szukając okruchów zwierciadła bogini Wunosemo… (15-17.08)

1

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Legenda głosi, że zazdrosny demon wytrącił z rąk bogini Wunosemo jej magiczne zwierciadło – prezent od kochanka, boga Dage. W wyniku upadku lustro rozpadło się na 118 kryształków, z których powstały przepiękne turkusowe jeziora Juizhaigou. Obecnie rezerwat wpisany jest na listę World Biosphere Reserve Organizacji Narodów Zjednoczonych i stanowi jeden z najcenniejszych, naturalnych skarbów narodowych Chińskiej Republiki Ludowej.

Przeczytaj całość »

Dotykając stóp Buddy w Leshan… (14.08)

0

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Mnich buddyjski Haitong rozpoczął budowę wielkiego posągu Buddy w Leshan w 713 roku. Magiczna moc monumentu miała jego zdaniem uspokoić nieokiełznane nurty rzek Dadu oraz Min. Ostatecznie budowla została ukończona 90 lat po śmierci inicjatora, a zatopione w korycie rzeki kawałki skał w istocie uspokoiły wartki prąd, czyniąc przeprawę tędy bezpieczniejszą. Oczywiście mieszkańcy Leshan przypisują tą zasługę mocy samej statuły. Niezaprzeczalnym faktem jednak jest to, iż monument z Leshan to największy na świecie posąg Buddy – ponad 71 metrów wysokości.

Przeczytaj całość »

Chengdu – Panda Breeding Centre (13.08)

0

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Do Panda Breeding Centre oddalonego około 10 km od Chengdu można dostać się turystycznym autobusem numer 902 bądź taksówką. My oczywiście wybraliśmy tę pierwszą opcję, a ponieważ jak wcześniej wspomniałam, godziny odjazdu to wiedza hermetyczna, byliśmy zmuszeni odczekać odpowiednią ilość czasu, zanim udało nam się w końcu wsiąść do wehikułu. Po około 40 minutach przejazdu byliśmy na miejscu.

Przeczytaj całość »

Chengdu – miasto bez nieba (10-12.08)

0

poniedziałek, 30 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Chengdu powitało nas duszną atmosferą- 30 kilka stopni w cieniu i wypraną szmatą na firmamencie… W związku z tym, że autobusy nie zatrzymują się na dworcu, tylko klika ulic przed nim, musieliśmy przejść się tam z naszymi plecaczkami, gdyż stamtąd również odjeżdża turystyczny autobus, z którego mieliśmy zamiar skorzystać by dostać się do hostelu. Na ów autobus czekaliśmy spokojnie ponad godzinę (godziny odjazdu według księżyca), a gdy w końcu ruszyliśmy, po jakimś czasie okazało się, że nic z tego nie będzie- nie udało nam się rozpoznać pożądanego przystanku, musieliśmy więc wysiąść i wziąć taxi. Na szczęście ceny taksówek w Chengdu nie są tak szokujące jak w Kantonie i zapłaciliśmy tylko 10 juanów. Trochę to wszystko trwało zanim znaleźliśmy się w hotelu i byliśmy już naprawdę zmęczeni, gdy stanęliśmy u bram Nova Traveler’s Lodge…

Przeczytaj całość »

Litang – bardzo dziki wschód… (04-08.08)

0

sobota, 28 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Do Litangu przybyliśmy w okolicach południa, jako że nasi współtowarzysze należący do gatunku rannych ptaszków zarządzili wyjazd o 8 rano. Sam przejazd był bardzo interesujący z powalającymi widokami po drodze. Gdzieniegdzie udało nam się nawet na chwilę zatrzymać, żeby zrobić zdjęcie (gdzieniegdzie tylko, bowiem nasz kierowca był bardzo niezadowolony, gdy próbowaliśmy na nim wymóc postój).

Przeczytaj całość »

Xiangcheng – przez góry do Syczuanu (3.08)

0

sobota, 28 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Trasa z Shangri La do Xiangcheng po trochu przypominała nam podróż przez Ladakh. Asfalt występował tylko miejscami – kilka kilometrów za Zhangdien i tuż przed Xiangchengiem. Dodatkowo podróż opóźniła się ponad dwie i pół godziny z powodu rozkraczonej na środku drogi cysterny z urwanym wałem rozrządu. Na szczęście zgromadzony tłum Chińczyków w końcu uradził jak usunąć pojazd i tym samym zlikwidować kilometrowy korek po obu stronach szosy.

Przeczytaj całość »

Chińskie Shangri la czyli próba ożywienia idylli Jamesa Hiltona (26.07-02.08)

0

sobota, 28 Sierpień 2010

Kategoria: Dziennik, Informacje praktyczne

Podążając śladami Tybetu poza samym Tybetem dotarliśmy do miasteczka Zhongdian nazywanego przez Chińczyków (dla przyciągnięcia gawiedzi turystów) Shangri La. Mimo iż według oficjalnego stanowiska władz, to właśnie tutaj miałaby mieć miejsce akcja Lost Horizon Jamesa Hiltona, miejscowość położona w północnozachodnim Yunnanie nie ma zbyt wiele wspólnego z buddyjską wizją raju. Tak czy inaczej Zhangdien czy jak wolicie Shangri La to miasteczko warte kilku dni postoju, tym bardziej, iż stanowi punkt przerzutowy na zachodniej, górskiej trasie do Syczuanu.

Przeczytaj całość »

 
 

Losowo wybrane zdjecia!

_dsc2635 _dsc6681 _dsc8673 dscn1376 _dsc4393 _dsc4438